poniedziałek, 25 lutego 2013

Kaligrafia raz jeszcze

Ostatnio trafiła mi się kolejna kaligrafia - tym bardziej mnie to cieszy, że jest to sztuka nieco niedoceniona, trochę zapomniana, a w ogromnej części po prostu nieznana. Przez długi czas nic, zero zainteresowania, aż w końcu ostatniego miesiąca... Po liście miłosnym przyszedł czas na zdobiony cytat. Co do jego przeznaczenia - nie jestem do końca pewna. Co do przesłania - zobaczcie sami:)




3 komentarze:

  1. Cudo! To K wyszło Ci obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne! Zazdroszczę cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie wykonane i mysl bardzo prawdziwa !
    Pozdrowien moc !

    OdpowiedzUsuń