Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiątka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiątka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Dla Mike'a

Kolejny wpis i kolejna książeczka.
Tym razem dla chłopca. Z nimi jest trochę trudniej. Jak się ma dziewczynkę w domu, to się wie, co może jej się podobać, albo co podoba się jej koleżankom. I się wie, że kolor różowy może być, byle nie w nadmiarze. A dla chłopaka? Daleka jestem od "tradycyjnego" podziału na błękitne i różowe, uwielbiam zielenie, kolor czerwony i pomarańczowy też jest dobry, nawet bardzo i w dodatku taki neutralny. Zresztą, kolor to kolor i dobrze, kiedy jest w takiej książeczce. Byle nie różowy ;)



Zaczynamy :)




Dopasuj kształty, maluszku. A przy zapamiętaj, jak wygląda por, marchewka czy pomidorek. Kwiatek, to prosta (choć może nie dla małego człowieka) układanka.



W chmurkowej kieszonce, za białym zameczkiem, kryją się samoloty, helikoptery i rakiety kosmiczne. Znajdziesz dla mnie żółty samolot, maluszku?



A może ułożysz księżyc, szukając drogi wśród chmur? (jak na złość zapomniałam o zdjęciu z księżycem już gotowym - musicie wybaczyć to niedopatrzenie)






Mały człowiek może się też pobawić w "konstruktora", składając z części autobus.



Strona do rysowania mazakiem suchościeralnym - po linii, albo i bez.

Na koniec farma, taka dla pacynkowych zwierzaków. Same zwierzaki też są, gotowe do zabawy :)





W głowie mam już kolejne pomysły. Teraz musze znaleźć tylko czas, by je wszystkie realizować.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Kaligraficznie dla Franka

Tym razem nieco inaczej. 
Maszyna wciąż dzielnie pracuje - tym dzielniej, że już czas najwyższy na okołoświąteczne upominki. Igła z nitką równie dzielnie za nią podążają, tymczasem ja miałam chwilę odskoczni.
Tym razem w ruch poszła stalówka, papier czerpany, karton, tusz, farby i klej.

W roli głównej Akt Chrztu Franka (i pudełeczko na Pamiątkę frankowej siostry)




Niedługo, mam nadzieję, zajrzy tutaj stadko długouchych króliczków w zimowej odsłonie i zaprezentuje się kolejna książeczka dla maluchów.



czwartek, 29 października 2015

Książeczka dla Księżniczki

Wielu z nas ma w domu Księżniczki. Prawdziwe damy, lubujące się w brylantach, kryształkach, złocie i przepychu. Małe dziewczynki, dla których największą radością jest nowa bransoletka, kucyk - królewna, ładne pantofelki czy kokarda we włosach. Dla takich dziewczynek jest moja książeczka.


A co można zrobić z książeczką?


Można zakomponować złotą biżuterię i nauczyć się wiązać kokardki (dzięki temu mała baletnica nie pogubi w tańcu baletek).



Można uczesać konika - zapleść mu grzywę i ogon (spinki i zapasowe wstążeczki mieszczą się w torebce).



Można umeblować książęcy pokoik (im starsza będzie mała księżniczka, tym łatwiej jej będzie dopasować odpowiednie elementy).



Można ubrać małą księżniczkę w prawdziwie książęce suknie (a te, jak wiadomo, najlepiej przechowywać w szafie).



Można, w końcu, spędzić czas na zabawie, składając dwustronne puzzle w całość :)




Książeczka powstawała długo - głównie z powodu braku czasu. Ale jest i skoro podoba się mojej małej księżniczce, to liczę, że tym, dla których jest przeznaczona (czyli nieco młodszym), spodoba się (co najmniej) równie mocno. 

Książeczka, oprócz zabawy, oferuje możliwość rozwijania zdolności manualnych i pomaga rozwijać wyobraźnię. Księżniczki uczą się wiązać supełki i kokardki, dopasowywać kształty, zapinać guziczki i zamek błyskawiczny, splatać warkocze i zapinać spinki.













wtorek, 7 lipca 2015

Niemal z ostatniej chwili

Parę dni temu skończyłam kilka drobiazgów...Miło było oderwać się na trochę od tego, co zwykle robię - od igły, maszyny, nożyczek (no...niezupełnie) i nici, względnie koralików i sznurków na rzecz starego dobrego papieru, nożyczek (no właśnie!) i kleju. I farbek, i pędzelków i kilku wycinanek. W ten sposób powołałam do życia dwie ślubne kartki (z których tylko jedna doczekała się sensownego uwiecznienia) i jedno wyjątkowe pudełeczko - wyjątkowe, bo upamiętnia narodziny nowego małego człowieczka - Franka. A że Franek ma jeszcze starszą siostrę, to przy okazji wygrzebałam stare zdjęcie jej własnego pudełeczka.
Ale od początku...



Siostra i brat, czyli dla każdego coś nowego...




A że zaległości mam spore, to dorzucę jeszcze sutaszowy wianek komunijny dla Natalki. Zdjęcie wykorzystałam za pozwoleniem mamy Ani, ale szczerze przyznam, że nie mam pojęcia, kto jest autorem - mam nadzieję, że ten ktoś (lub ta) nie będzie mi miała tego za złe.


Reszta jeszcze musi swoje odczekać, w tym kolejna interaktywna makatka - jak się dzisiaj okazało, potrafi zająć ludzi w każdym wieku :)